01
Poza aplikacją
48 stron
Zdjęcia można obrabiać na pół tuzina sposobów, a zły wybór kosztuje tygodnie. Wszystkie drogi uczciwie porównane — by wybrać raz, zamiast trzy razy zaczynać od nowa.
Dla właścicieli Seestar, DWARF i Vespera
Wydania na półkulę północną i południową
421 stron, które poprowadzą cię od zamkniętego pudełka do zdjęć wartych wydruku — z teleskopem, który już masz, i programami, które nie kosztują nic.
Kompletny pakiet
Wydania na półkulę północną i południową
Pięć tomów, cztery narzędzia do planowania i trzy bonusy — stworzone z myślą o inteligentnym teleskopie, który już stoi w twoim domu.
Od tych, którzy już go mają
Teleskop kupiłem w 2022 roku. Szczerze mówiąc, użyłem go dwa razy. Prawie trzy lata stał w garażu — wyjmowałem go, przypominałem sobie, że nie umiem go porządnie ustawić, i chowałem z powrotem. Wydrukowałem przewodnik konfiguracji, w zeszłym miesiącu pojechałem z nim w ciemne miejsce i już drugiej nocy miałem zdjęcie Mgławicy Pierścień, które naprawdę chciałem pokazać innym. Szkoda, że nie trafiłem na to dwa lata temu.
Sama lista kontrolna przed sesją jest warta swojej ceny. Zeszłego lata jechałem półtorej godziny w ciemne miejsce z rozładowaną baterią — nigdy więcej. Teraz to ostatnia rzecz, którą sprawdzam przed zamknięciem bagażnika.
Klikałam kolejne menu w aplikacji, licząc, że w końcu je zrozumiem. Nie zrozumiałam. Odkąd w terenie mam każdy ekran objaśniony na iPadzie, zupełnie inaczej korzystam z teleskopu — wreszcie wiem, co robi każde ustawienie, i widać to na moich zdjęciach.
Karty ustawień do wydruku są na stałe przypięte do mojego statywu. Da się je czytać przy czerwonej latarce, bez przewijania zimnego ekranu zmarzniętymi palcami. Drobiazg, dzięki któremu cała noc idzie sprawniej.
Obróbka była murem, w który ciągle się odbijałem. Gigabajty przyzwoitych danych na dysku i zero pomysłu, co z nimi zrobić — każdy poradnik na YouTube przeczył poprzedniemu. Proces w dziewięciu krokach wreszcie dał mi kolejność, którą naprawdę mogłem wykonać, w darmowym programie, bez kupowania czegokolwiek. Moja pierwsza porządna Mgławica Oriona powstała ze stacku, który leżał u mnie od pół roku. Już dla tej chwili warto było kupić całą książkę.
Zanim kupiłam teleskop, nigdy nie używałam aparatu, a co dopiero obrabiać zdjęcia nieba. Dzięki kalendarzowi na 12 miesięcy i liście obiektów według trudności zawsze wiedziałam, czego spróbować i czy to realne. To pierwsze źródło o astronomii, które nie zakładało, że znam już całe słownictwo.
Co jest w środku
To nie kurs wideo, który trzeba odsiedzieć. To kompendium, które trzymasz otwarte obok teleskopu — przeszukujesz je w telefonie, a w teren zabierasz wydruk.

Główny podręcznik. Od chwili, gdy zrywasz folię, do nocy, gdy przestajesz po niego sięgać.

Tu większość ludzi się poddaje. Twój teleskop już zapisał plik — ten tom zamieni go w zdjęcie, które zechcesz wydrukować.

Obiekty, o których nikt cię nie uczy — i jedyne, które sfotografujesz z miasta, przy pełni Księżyca, jeszcze dziś.

Od Andromedy na północy po Obłoki Magellana na południu, uszeregowane według trudności, żeby zacząć tam, gdzie się uda.
Wydania na półkulę północną i południowąOba wydania w zestawie. Korzystaj z tego, które pasuje do twojego nieba.

Część, której nie da ci nikt inny. Nie kolejna lektura — narzędzia na tę konkretną noc.
Wydania na półkulę północną i południowąOba wydania w zestawie. Korzystaj z tego, które pasuje do twojego nieba.
Pięć tomów. 320 stron. Jeden kompletny system.
Chcę wszystkie pięć tomówDołączone do każdego egzemplarza w tym miesiącu — bez dodatkowych kosztów.
01
48 stron
Zdjęcia można obrabiać na pół tuzina sposobów, a zły wybór kosztuje tygodnie. Wszystkie drogi uczciwie porównane — by wybrać raz, zamiast trzy razy zaczynać od nowa.
02
Ilustrowany przewodnik
Jeden błąd na stronę: na czym polega, jak dokładnie widać go na twoich zdjęciach i jak go uniknąć. Większość osób odkrywa je sama przez cały sezon. Ty poznasz je przed pierwszą nocą w terenie.
03
Praktyczny przewodnik terenowy
Największa poprawa twoich zdjęć to nie sprzęt — to dwadzieścia minut jazdy. Jak czytać mapę zanieczyszczenia światłem, rozumieć skalę Bortle’a i znaleźć prawdziwą ciemność blisko domu.
Wszystkie trzy bonusy są gratis do końca miesiąca.
Chcę wszystko, razem z bonusamiOd tych, którzy już go mają
Teleskop kupiłem w 2022 roku. Szczerze mówiąc, użyłem go dwa razy. Prawie trzy lata stał w garażu — wyjmowałem go, przypominałem sobie, że nie umiem go porządnie ustawić, i chowałem z powrotem. Wydrukowałem przewodnik konfiguracji, w zeszłym miesiącu pojechałem z nim w ciemne miejsce i już drugiej nocy miałem zdjęcie Mgławicy Pierścień, które naprawdę chciałem pokazać innym. Szkoda, że nie trafiłem na to dwa lata temu.
Sama lista kontrolna przed sesją jest warta swojej ceny. Zeszłego lata jechałem półtorej godziny w ciemne miejsce z rozładowaną baterią — nigdy więcej. Teraz to ostatnia rzecz, którą sprawdzam przed zamknięciem bagażnika.
Klikałam kolejne menu w aplikacji, licząc, że w końcu je zrozumiem. Nie zrozumiałam. Odkąd w terenie mam każdy ekran objaśniony na iPadzie, zupełnie inaczej korzystam z teleskopu — wreszcie wiem, co robi każde ustawienie, i widać to na moich zdjęciach.
Karty ustawień do wydruku są na stałe przypięte do mojego statywu. Da się je czytać przy czerwonej latarce, bez przewijania zimnego ekranu zmarzniętymi palcami. Drobiazg, dzięki któremu cała noc idzie sprawniej.
Obróbka była murem, w który ciągle się odbijałem. Gigabajty przyzwoitych danych na dysku i zero pomysłu, co z nimi zrobić — każdy poradnik na YouTube przeczył poprzedniemu. Proces w dziewięciu krokach wreszcie dał mi kolejność, którą naprawdę mogłem wykonać, w darmowym programie, bez kupowania czegokolwiek. Moja pierwsza porządna Mgławica Oriona powstała ze stacku, który leżał u mnie od pół roku. Już dla tej chwili warto było kupić całą książkę.
Zanim kupiłam teleskop, nigdy nie używałam aparatu, a co dopiero obrabiać zdjęcia nieba. Dzięki kalendarzowi na 12 miesięcy i liście obiektów według trudności zawsze wiedziałam, czego spróbować i czy to realne. To pierwsze źródło o astronomii, które nie zakładało, że znam już całe słownictwo.
Kompletny pakiet
Wydania na półkulę północną i południową
Pięć tomów, cztery narzędzia do planowania i trzy bonusy — stworzone z myślą o inteligentnym teleskopie, który już stoi w twoim domu.
Zanim zdecydujesz
Jest napisany dla inteligentnych teleskopów — najdokładniej dla ZWO Seestar S30, S30 Pro, S50 i S50 Pro, bo to najpopularniejsze modele. Właściciele DWARF i Vespera w pełni skorzystają z tomów o rejestracji, planowaniu, obiektach i obróbce; tylko rozdziały o aplikacji skupiają się na teleskopach Seestar.
Proces obróbki, 50 galaktyk, tom o Układzie Słonecznym i wszystkie narzędzia do planowania działają z każdym teleskopem, który zapisuje plik ze zdjęciem.
Nie — i to celowe. Cały proces działa na darmowych narzędziach. Bez licencji PixInsight, bez subskrypcji Adobe, bez zakładania kont i bez zbierania twoich danych. Instrukcje instalacji każdego programu są w zestawie.
Tę obawę słyszymy najczęściej i właśnie wokół niej zbudowaliśmy system. Tom o obróbce zakłada, że to twój pierwszy kontakt z programem astronomicznym: zaczyna od pliku, który twój teleskop już zapisał, i prowadzi cię przez dziewięć wyraźnie oddzielonych kroków, ze zrzutem ekranu przy każdym z nich.
Nie potrzebujesz matematyki. Musisz wiedzieć, który przycisk i w jakiej kolejności — i dokładnie to dostajesz.
Dla jednych i drugich — ale zaczyna od zera. Rozdział 1 zaczyna się od zamkniętego pudełka. Dalsze rozdziały omawiają tryb EQ, mozaiki, plate solving, rejestrację ciągłą i zdalną obsługę — tematy, do których wracają nawet doświadczeni. Nic nie zakłada wcześniejszej wiedzy i nic nie traktuje cię z góry.
Tak — przy uczciwych oczekiwaniach, które jasno stawiamy, zamiast obiecywać cuda. Księżyc i planety praktycznie nie odczuwają zanieczyszczenia światłem: możesz je sfotografować z balkonu jeszcze dziś, a tom o Układzie Słonecznym opisuje dokładnie to.
W przypadku głębokiego nieba rozdział o filtrze przeciw zanieczyszczeniu światłem i bonus Jak znaleźć ciemne niebo zaprowadzą cię znacznie dalej, niż się spodziewasz.
Obie. Tom 50 najlepszych galaktyk i tom Planowanie i karty obserwacyjne mają dwa wydania: na półkulę północną i na południową, każde z własnymi obiektami, porami roku i kalendarzem miesięcznym.
Dostajesz oba. Korzystaj z wydania dla swojego nieba. Wszystko inne — podręcznik, przewodnik po aplikacji, proces obróbki i tom o Układzie Słonecznym — sprawdza się wszędzie na świecie.
To pomaga, ale nie jest konieczne. Pierwsze rozdziały omawiają wybór między modelami i to, na co zwrócić uwagę przed zakupem, więc wielu czytelników korzysta z nich, zanim się zdecyduje. Jeśli masz już teleskop, przejdź od razu do rozdziału o tym, z czym masz problem.
Wszystko dostajesz jako pliki PDF — nic do instalowania, żadnej przesyłki. Czytaj na komputerze, tablecie lub telefonie i drukuj dowolne strony. Lista kontrolna w teren i karty ustawień są zaprojektowane do wydruku i zabrania ze sobą.